Operacja kolana – przygotowanie. Mało który lekarz wyznaczając Ci termin operacji kolana powie o tym, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie nogi do zabiegu. A jest to kluczowe do tego, aby szybciej wrócić do formy. Znam osoby, które po operacji więzadeł krzyżowych przednich przez blisko 4 miesiące chodziły o kulach. A po ich Rączka od wiadra odnosi się do charakteru uszkodzenia łąkotki. Morfologia uszkodzenia tzn. kształt przypomina „rączkę od wiadra”. Rysunek 2. Do uszkodzenia najczęściej dochodzi w wyniku urazu skrętnego kolana. Praktycznie prawie zawsze uszkodzeniu łąkotki typu „rączki od wiadra” towarzyszy uszkodzenie więzadła krzyżowego Operacja jest bardziej ryzykowna u chorych z cukrzycą, gdyż zwiększone jest ryzyko infekcji. Po operacji konieczne jest usprawnianie, dlatego niezbędna jest współpraca z chorym i możliwość wykonywania zaleconych zabiegów. haluksy. Największy, pierwszy palec stopy czyli PALUCH, nazywa się po łacinie HALLUX, dlatego potoczna nazwa Najważniejszym elementem rekonwalescencji po zabiegu artroskopii kolana jest jednak rehabilitacja. Jest to kluczowy proces umożliwiający powrót do pełnej sprawności fizycznej w możliwie krótkim czasie. Artroskopia kolana – rehabilitacja . Rehabilitacja po artroskopii kolana jest standardową częścią procesu leczniczego. Blokada ortopedyczna: co to takiego? Dolegliwości bólowe potrafią bardzo utrudnić życie, zwłaszcza, jeśli dotyczą stawów. Zazwyczaj najistotniejsze jest wyeliminowanie przyczyny bólu, a nie samego bólu, zdarza się jednak, że leczenie schorzenia wymaga czasu, a dla pacjenta najważniejsze w danym momencie jest, by przestało boleć. Wskazania do zabiegu artroskopii kolana obejmują m.in. urazy (uszkodzenia łąkotek, błony maziowej, chrząstki, więzadeł, rzepki, np. kolano biegacza czy skoczka), a także sytuacje, gdy mamy do czynienia z niestabilnością stawu. Wskazania do artroskopii to ponadto: złamania śródstawowe; schorzenia (reumatoidalne zapalenie stawów Jmzi4. – Gwałtowne padanie na kolana jest niebezpieczne i może doprowadzić nawet do złamania rzepki – ostrzega lek. Karolina Stępień, specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu z kliniki Carolina Medical Center. – Niekiedy konsekwencje takiego urazu – upadku na kolana na twardą powierzchnię czy uderzenie w tę okolicę – nie wiążą się z konsekwencjami bezpośrednio po zdarzeniu, oprócz miejscowego obrzęku i siniaka. W niektórych przypadkach energia uderzenia kumuluje się w chrząstce wewnątrz kolana i silny stres mechaniczny w tej delikatnej strukturze może objawić się jej odwarstwieniem dopiero po latach od urazu. Jak klękać (nie tylko przed wybranką)? Klękanie nie jest fizjologiczną pozycją: jeśli będzie długotrwałe, wówczas okolice kolan mogą zostać przeciążone. Zwykle krótkotrwałe przeciążenia, jak dzień pracy w ogródku czy zmywanie podłóg, nie wiążą się z groźnymi konsekwencjami. Niemniej, jeśli klękamy – lepiej to czynić na oba kolana, by ciężar ciała rozłożył się równomiernie. Unikamy wówczas niekorzystnej pozycji bioder czy kręgosłupa. Do przeciążenia kolan może dojść w wyniku długotrwałego klęczenia np. podczas uroczystości. Klękanie nie jest wskazane dla osób, które przeszły zabiegi bezpośrednio w przedniej części kolana np. w obrębie guzowatości kości piszczelowej. Przeszkody zwykle nie stanowi przebyta protezoplastyka kolana. – Jeśli wykonujemy na klęczkach pracę, której na co dzień nie praktykujemy, warto chronić kolana, podkładając amortyzator (podkładkę) – mówi lek. K. Stępień. – Niekiedy konsultujemy pacjentów, którzy podejmują się jednorazowej, długotrwałej aktywności na kolanach, np. pielenia w ogródku czy naprawy w domu, która prowadzi do ucisku i zapalenia w okolicy tkanki podskórnej i ciała Hoffy: to swego rodzaju „poduszeczka” tłuszczowa mieszcząca się z przodu kolana. Jeśli klękamy, to najlepiej utrzymywać kąt prosty zgięcia kolana. Przewlekłe głębokie zgięcie (i np. podparcie pośladków na stopach) nie jest pozycją dobrą dla kolan. W tym ustawieniu zbyt mocno uciskane są tylne rogi łąkotek bocznej i przyśrodkowej, co może wywoływać przewlekłe uszkodzenia i przeciążenia tych struktur. Ekspertka dodaje, że to problem odnotowywany w literaturze naukowej w kontekście kultur azjatyckich, gdzie uszkodzeń tych jest zdecydowanie więcej, ponieważ ludzie dużo czasu spędzają w tej pozycji. Kolano u ortopedy Gdy pacjenci pojawiają się w gabinecie ortopedy zgłaszając problemy z kolanami, najczęściej skarżą się na ból. – Jest wiele rodzajów dolegliwości bólowych kolana: pacjenci mówią, że boli albo z przodu, albo po wewnętrznej stronie, niekiedy z boku. Niektórzy pacjenci jako ból rozumieją to, że odczuwają „wypełnienie” w kolanie, ból pojawia się np. tylko po aktywności, a nie występuje w spoczynku. Niektórych pacjentów kolana bolą np. tylko przy chodzeniu po schodach lub klękaniu – mówi lek. Karolina Stępień. – Bólowi mogą towarzyszyć inne symptomy, określane przez pacjentów „chrupaniem”, „przeskakiwaniem” w stawie, „strzelaniem” w kolanie. Niekiedy pojawia się ograniczenie zakresu ruchomości lub uczucie, że „coś się w kolanie blokuje”. Zdarzają się też obrzęki kolan o różnym nasileniu. Przyczyny bólu Ból z przodu kolana – często przy zginaniu, klękaniu – najczęściej występuje w wyniku problemów stawu rzepkowo-udowego – zarówno funkcjonalnych, gdy tor ruchu rzepki jest z jakiegoś powodu zaburzony, jak i mechanicznych, gdy dochodzi do uszkodzenia powierzchni chrzęstnych w tej okolicy w rozwoju choroby zwyrodnieniowej (chondromalacji). Ból może być efektem niekorzystnej budowy anatomicznej stawu rzepkowo–udowego, przebytych zwichnięć rzepki, jej przewlekłej niestabilności i wcześniejszych urazów tej okolicy. Problemem w tej okolicy bywa przerośnięty fałd błony maziowej, który umiejscawia się z przodu kolana i wklinowuje się, przeszkadzając w normalnej aktywności. Zdarza się też zwyrodnienie przyczepów ścięgna mięśnia czworogłowego do rzepki lub więzadła rzepki (tzw. „kolano skoczka”), co pacjenci odbierają jako ból z przodu kolana. Z kolei u dzieci i młodzieży między 10 a 14 rokiem życia, szczególnie u aktywnych chłopców, występuje choroba Osgood–Schlattera, polegająca na miejscowym zaburzeniu przekształcania się chrząstki wzrostowej w okolicy guzowatości kości piszczelowej. Ten problem po zakończeniu dojrzewania znika. Czasem pacjenci skarżą się na „wodę w kolanie”. W rzeczywistości jest to wysięk lub krwiak, który z punktu widzenia ortopedy jest niepokojącym objawem. Świadczy o tym, że doszło do ostrego uszkodzenia w kolanie: przerwania struktur wewnątrz kolana czy złamania śródstawowego, jeśli pojawia się po urazie, albo jest objawem postępującej choroby zwyrodnieniowej, jeśli pojawia się bez uchwytnej przyczyny. Boli? – odwiedźmy specjalistę – Każdy ból kolana wymaga konsultacji specjalisty, nie można lekceważyć dolegliwości – mówi lek. Karolina Stępień. – Być może doktor uzna to za coś niegroźnego i problem zostanie szybko rozwiązany, niekiedy może wyciszy się samoistnie. Jednak większość dolegliwości wymaga jakiejś interwencji. Im wcześniej pacjent trafi do specjalisty, tym lepiej – wówczas daje sobie szansę na zastosowanie mniej inwazyjnej metody leczenia. W dużej części przypadków wystarczająca będzie fizjoterapia, a potem ćwiczenia wykonywane regularnie samodzielnie w domu. Niemniej jednak część schorzeń będzie wymagała interwencji operacyjnej. Zdrowe zakupy Operacja wszczepienia endoprotezy stawu kolanowego (inaczej artroplastyka, aloplastyka, endoprotezoplastyka) słusznie uważana jest za istny cud współczesnej medycyny. Podobnie jak zabieg wymiany stawu biodrowego, operacja ta stanowi ostateczne wyjście dla osób, u których ból i ograniczony zakres ruchów uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Według badań zaprezentowanych w 2006 r. podczas Amerykańskiej Akademii Chirurgii Ortopedycznej artroplastyka kolana stała się tak powszechna i popularna, że w ciągu najbliższych 20 lat liczba wykonywanych rocznie operacji ma wzrosnąć o 673%. Co zamiast operacji Zmodyfikuj dietę i sprawdź, czy masz jakieś niewykryte alergie bądź nietolerancje pokarmowe. Obecnie poznajemy coraz więcej powiązań między kondycją jelit a stanem zapalnym w obrębie stawów. Rozważ terapię komórkami macierzystymi. Ta coraz popularniejsza metoda polega na wyodrębnieniu komórek macierzystych pacjenta i hodowaniu ich w laboratorium, aż będą gotowe do wstrzyknięcia ich do uszkodzonego kolana. Doktor Chris Centeno z przodującej w tej dziedzinie Centeno Schultz Clinic radzi, by decydować się na terapię wykorzystującą mezenchymalne komórki macierzyste, które uważa się za najlepsze, gdyż już wcześniej są one nastawione na przemianę w kości, mięśnie, ścięgna czy więzadła. Ponadto komórki takie łatwo pobiera się ze szpiku kostnego, a na dodatek potrafią bardzo szybko się rozmnażać, co czyni je idealnym narzędziem do naprawy owych tkanek. Istnieją też przesłanki wskazujące na to, że mezenchymalne komórki macierzyste chronią przed uszkodzeniami tkanek wynikłymi z toczącego się stanu zapalnego oraz są w stanie modulować odpowiedź immunologiczną organizmu10. Nie lekceważ glukozaminy i chondroityny. Glukozamina, podstawowy materiał budulcowy proteoglikanów, zbudowana jest z dużych cząsteczek obecnych w tkance chrzęstnej, które sprawiają, że jest ona elastyczna. Poprzez zatrzymywanie wody w macierzy tkanki łącznej glukozamina podtrzymuje nawilżenie stawu oraz jego giętkość. Z kolei chondroityna pomaga utrzymać płynność stawu oraz spowalnia jego zużycie, wspierając jednocześnie regenerację. Jak wykazał przegląd 54 prób na niemal 16 500 pacjentach, glukozamina i chondroityna - zarówno podawane razem, jak i osobno - zauważalnie poprawiły funkcjonalność stawu oraz znacząco rozszerzyły szparę stawową kolana, zwężoną uprzednio przez chorobę zwyrodnieniową11. Chondroityna może również redukować utratę tkanki chrzęstnej12. Wypróbuj akupunkturę jako terapię bólu. Gdy duńscy lekarze przyjrzeli się pacjentom regularnie stosującym akupunkturę, którzy mieli przejść operację ze względu na zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową stawów, okazało się, że w większości przypadków terapia ta powtarzana raz w miesiącu zmniejszała ból nawet o 80% oraz znacząco zwiększała zakres ruchu stawu kolanowego13. Efekt ten jeszcze się wzmacnia, gdy akupunkturę łączy się z jadem pszczelim aplikowanym bezpośrednio na miejsce wkłucia igły: 4 tygodnie takiej terapii u pacjentów ze zwyrodnieniem stawu kolanowego dały lepsze rezultaty w łagodzeniu bólu niż tradycyjna akupunktura14. Przyjmuj suplementy kolagenu oraz MSM. W toku badań laboratoryjnych okazało się, że kolagen hydrolizowany przyspiesza syntezę kolagenu w tkance chrzęstnej15, natomiast trwające 12 tygodni badanie na pacjentach z chorobą zwyrodnieniową stawów wykazało, iż 3 g metylosiarczanu metanu (MSM) 2 razy dziennie pomaga zwalczać ból i zwiększać funkcjonalność stawów16. Przyjrzyj się terapii elektromagnetycznej. Generatory pulsacyjnego pola elektromagnetycznego są wyjątkowo obiecującym rozwiązaniem dla pacjentów cierpiących z powodu przewlekłego bólu. Mają postać niewielkich urządzeń, które można łatwo założyć na nogę i użytkować praktycznie bez przerwy, albo też potężnych maszyn przeznaczonych do użytku kilka razy w ciągu dnia. Oba te warianty z pewnością pomogą pacjentom ze zwyrodnieniowym zapaleniem stawów17. Pulsacyjne pole elektromagnetyczne wywołuje wyraźne zmiany fizjologiczne, których istnienie jest już rozlegle udokumentowane. Do zmian tych zaliczamy zwiększenie poziomu glikozaminoglikanów, czyli głównych składników tkanki łącznej, oraz ograniczenie stanu zapalnego18. Kolejną obiecującą metodą terapii jest stymulacja elektryczna transczaszkowa. Ma ona przynosić zmiany w budowie określonych związków chemicznych mózgu, takich jak serotonina i norepinefryna, co skutkuje zmniejszeniem chronicznego bólu. Pewne rodzaje elektrycznej stymulacji mózgu mogą eliminować skoki fal mózgowych, które nierzadko towarzyszą napadom bólu19. Podczas zabiegu chirurg usuwa uszkodzoną tkankę chrzęstną oraz niewielkie fragmenty kości tworzące staw. Następnie na ich miejsce wstawia sztuczny staw z metalu i polietylenu i mocuje go za pomocą kleju kostnego (tzw. cementu). Jeśli po operacji nie wystąpią komplikacje, pacjent spędza w szpitalu mniej więcej 5 dni, po czym przez miesiąc wraca do zdrowia w domowym zaciszu. Do normalnej aktywności powrócić może z kolei w ciągu 2-3 miesięcy. Wyniki oficjalnych badań wyraźnie wskazują, że zabieg wszczepienia sztucznego stawu kolanowego odznacza się bardzo wysoką skutecznością, albowiem aż 95% endoprotez cementowych nie przynosi komplikacji przez co najmniej 10 lat. Jak wykazał przegląd 130 badań przeprowadzony przez Indiana University School of Medicine, 89% zabiegów artroplastyki przynosi pożądane korzyści przez średni okres 4 lat, zaś większość protez funkcjonuje prawidłowo przez co najmniej 10 lat1. Jednak ten spektakularny wynik odnosi się tylko do tych protez, które się "przyjęły", nie bierze zaś pod uwagę problemów, które mogą wiązać się z operacją. Zanim zdecydujesz się na endoprotezoplastykę, zapoznaj się z następującymi czynnikami. Być może wcale jej nie potrzebujesz Możliwe, że obiecujące statystyki zachęcają lekarzy do przeprowadzania tej supernowoczesnej operacji nawet wtedy, gdy wcale nie jest ona konieczna. Jak wykazało niedawne badanie, do ok. 1/3 zabiegów wszczepienia endoprotezy u pacjentów z zapaleniem stawów w ogóle nie powinno było dojść. Po przeanalizowaniu 205 przypadków całkowitej aloplastyki stawu kolanowego badacze z amerykańskiego Virginia Commonwealth University twierdzą, że tylko 44% operacji ma uzasadnienie2. Co gorsza, w 22% przypadków potrzeba operacji uznana została przez lekarzy za "nierozstrzygniętą", natomiast w 34% wręcz za "nieadekwatną". Sugeruje to, że ponad połowa zabiegów najprawdopodobniej w ogóle nie była konieczna2. Co roku w samych Stanach Zjednoczonych wykonuje się 600 tys. operacji wszczepienia endoprotezy stawu kolanowego, więc jeśli powyższe szacunki są trafne, nawet 200 tys. zabiegów może być niepotrzebne. Poważne komplikacje zdarzają się częściej niż podają statystyki Przegląd wykonany przez badaczy na Indiana University wykazał, że aż 18% opublikowanych badań opisuje wystąpienie powikłań pooperacyjnych. Wśród nich znajdują się zakażenia powierzchniowe i głębokie miejsca operowanego, zatorowość płucna, zakrzepica żył głębokich oraz uszkodzenia nerwów kończyny. Operacja może nieść ryzyko zgonu Badacze z Indiany odnotowali, że w ciągu roku śmiercią kończy się 1,5% operacji, zatem spośród niemal 100 tys. pacjentów w okresie pierwszych 4 lat po operacji każdego roku zmarło 148 osób, co daje łączną liczbę 600 zgonów. O ile nie jesteś w zaawansowanym wieku, endoproteza się zużyje Badanie z Indiany pokazało również, że w niemal 1 na 25 przypadków - a więc u 375 pacjentów - zaszła konieczność powtórzenia zabiegu, tj. wymiany endoprotezy na nową. Dochodziło do tego po mniej niż 4 latach. W rzeczywistości sztuczny staw starcza na nie więcej niż 10 lat, kiedy to trzeba go usunąć i wszczepić kolejną protezę. Operacja taka jest o wiele bardziej niebezpieczna, ponieważ niesie ze sobą konieczność usunięcia większego fragmentu kości oraz powstałą poprzednio tkankę bliznowatą, co ogranicza z kolei skuteczność zabiegu. Dlatego jeżeli 60. urodziny dopiero przed Tobą, najprawdopodobniej czeka Cię jeszcze kilka "poprawek". Sztuczne stawy często się obluzowują Jak zademonstrował wykonany w Finlandii przegląd 33 badań, obluzowanie się endoprotezy to główna przyczyna przeprowadzania kolejnych operacji, a jednocześnie najczęściej występujące powikłanie. Kolejnym problemem naświetlonym w przeglądzie okazały się zaś zakażenia bakteryjne3. Jeżeli druga proteza się nie przyjmie, nie ma innych opcji. Jak donoszą badacze z Czech, "operacje ponownej implantacji po tym, gdy pierwsza endoproteza się nie przyjęła, przyniosły jak dotąd wątpliwe rezultaty"4. Musisz liczyć się z ryzykiem wielu innych powikłań Istnieje ryzyko, co prawda niewielkie, że uszkodzeniu ulegnie nerw bądź tętnica, dojdzie do trwałego urazu stopy bądź, w najgorszym przypadku, do amputacji kończyny. Komplikacje mogą oznaczać, że pacjent pozostanie w szpitalu przez dłuższy czas albo będzie musiał poddać się kolejnym zabiegom. Technologia endoprotez wciąż czeka na udoskonalenie Od lat 80. usiłowano odkryć metodę wszczepiania endoprotezy kolana w bardziej naturalny sposób, tj. za pomocą metalowych mocowań bądź siatki. Jednak te "niecementowe, porowate", sztuczne stawy wciąż nie są tak skuteczne, jak protezy mocowane klejem kostnym. W toku pewnego badania okazało się, że u 96 pacjentów po 108 zabiegach artroplastyki 1/5 operacji zakończyła się niepowodzeniem ze względu na kłopoty z piszczelowym komponentem protezy. Po 7 latach ponad połowa implantów wymagała wymiany5. Do innych powikłań zaliczamy utratę krwi (znacznie wyższą niż w przypadku protez cementowych), obluzowanie metalowych elementów oraz zwiększone ryzyko zapadania się komponentu piszczelowego, co może prowadzić do obluzowania endoprotezy6. Niektórzy naukowcy odnotowali jednak mniej utrudnień związanych ze stosowaniem najnowocześniejszej technologii przy użyciu niecementowej siatki porowatej. Siatka ta to biomateriał imitujący żywą tkankę kostną, który ma być odpowiedzią na problem obluzowywania się protez7. Jednak gdy niezależna grupa badawcza Cochrane Collaboration przeprowadziła analizę porównawczą badań nad endoprotezami cementowymi oraz niecementowymi "hybrydami", okazało się, że choć oba rodzaje protez w ciągu 2 lat ulegały poluzowaniu i przemieszczaniu się, protezom cementowym zdarzało się to częściej8. Kolano nigdy nie będzie takie jak dawniej Chociaż operacja ta może przynieść ulgę i pozwolić na normalne poruszanie się - jeśli oczywiście zakończy się powodzeniem - lekarze przyznają, że żaden sztuczny twór nie zastąpi prawdziwej, żywej tkanki chrzęstnej tworzącej staw. Sugeruje to, że pacjenci cierpiący na przewlekły ból związany z zapaleniem stawów (czy to reumatoidalnym, czy zwyrodnieniowym) powinni zdecydować się na artroplastykę dopiero wtedy, gdy zawiodą nieinwazyjne metody leczenia. Podsumowując: operacja może pomóc osobom starszym odzyskać mobilność wówczas, gdy jedyną alternatywą jest wózek inwalidzki. Pozostałym pacjentom operacji opłaca się jednak wypróbować wszystkie dostępne sposoby leczenia, aby tylko uniknąć "pójścia pod nóż", gdyż w naprawdę wielu przypadkach skuteczność operacji okazuje się porównywalna do placebo. Uzdrawiające myśli Warto zapoznać się z dorobkiem dr. Bruce’a Moseley’a, eksperta w dziedzinie ortopedii z Baylor College of Medicine w amerykańskim mieście Houston w Teksasie. Podzielił on 180 pacjentów z zaawansowanym zwyrodnieniowym zapaleniem stawu kolanowego na 3 grupy. Pierwsza z nich przeszła zabieg płukania stawu i usunięcia uszkodzonej tkanki chrzęstnej kolana poprzez umieszczenie w stawie rurki, do której naprzemiennie podaje się i odsysa wodę. U drugiej grupy staw oczyszczono chirurgicznie, zaś trzecia przeszła operację "na niby": pacjentów przygotowano do zabiegu, wprowadzono w stan znieczulenia ogólnego i przewieziono na salę operacyjną, gdzie chirurg wykonał na skórze nacięcie, lecz wcale nie operował. Pacjentom nie powiedziano, które zabiegi u nich przeprowadzono. W ciągu następnych 2 lat członkowie wszystkich 3 grup informowali o pewnym zwiększeniu mobilności stawu i zmniejszeniu bólu. W istocie pacjenci z grupy placebo zauważyli nawet lepsze rezultaty niż osoby po prawdziwych operacjach. Sam fakt, że pacjenci spodziewali się pozytywnych efektów, zainicjował w ich organizmach proces leczniczy. To nie ingerencja chirurga, tylko oczekiwanie na skuteczną operację przyniosło tak silne mentalne postanowienie uleczenia, że zaistniała realna poprawa stanu zdrowia9. Lynne McTaggart Bibliografia JAMA, 1994; 271: 1349-57 Arthritis Rheumatol, 2014; 66: 2134-43 nt Orthop, 2004; 28: 78-81 Acta Chir Orthop Traumatol Cech, 2005; 72: 6-15 J Bone Joint Surg Am, 1991; 73: 848-57 Clin Orthop Relat Res, 1991; 267: 128-36 Clin Orthop Relat Res, 2013; 471: 3543-53 Cochrane Database Syst Rev, 2012; 10: CD006193 N Engl J Med, 2002; 347: 81-8 Arthritis Rheum, 2007; 56: 1175-86; Best Pract Res Clin Rheumatol, 2008; 22: 269-84 Sci Rep, 2015; 5: 16827 Arthritis Rheumatol, 2015; 67 Suppl 10: 1-4046 (p 1243) Acta Anaesthesiol Scand, 1992; 36: 519-25 Am J Chin Med, 2001; 29: 187-99 Cell Tissue Res, 2003; 311: 393-9 Osteoarthritis Cartilage, 2006; 14: 286-94 Cochrane Database Syst Rev, 2002; 1: CD003523 Biomed Pharmacother, 2005; 59: 388-94 NeuroRehabilitation, 2000; 14: 85-94 Fot: Von Schonertagen / Woda w kolanie objawia się występowaniem płynu w torebce stawowej kolana lub poza nią. Istnieje wiele domowych sposobów, by sobie z nią poradzić. Może jednak się okazać, że jej leczenie bez pomocy lekarza będzie bezskuteczne. Czasem jej przyczyną jest dna moczanowa. Woda w kolanie jest najczęściej objawem uszkodzenia ważnych struktur w obrębie stawu kolanowego. Związany z tym obrzęk narasta powoli lub pojawia się nagle w rozwiniętej formie. Obrzęk może występować i znikać. Jeżeli jest trwały, to zazwyczaj oznacza to szczególnie poważne uszkodzenia. Nieleczona woda w kolanie bardzo ogranicza ruchomość stawu. Brak dokładnej diagnozy może też spowodować, że niezauważone zostaną bardziej niebezpieczne schorzenia, których woda w kolanie jest objawem. Woda w kolanie – objawy Najbardziej charakterystycznym objawem wody w kolanie jest obrzęk, który występuje wokół stawu kolanowego i powiększa jego zarys. Jest on spowodowany gromadzeniem się płynu w torebce stawowej lub poza nią. Oprócz tego pojawia się też silny ból, który może wzmagać się podczas zginania kolana. Prostowanie i zginanie stawu może być utrudnione ze względu na jego zesztywnienie. Jeżeli przyczyną jest uszkodzenie tkanki chrzęstnej w kolanie lub więzadła, można odnieść wrażenie, że staw jest niestabilny. Bardzo często słychać też „strzelanie” w kolanie. Czasami zdarza się zaczerwienienie kolana, czemu towarzyszy rozgrzanie stawu. Jedną z funkcji gromadzącego się płynu jest właśnie schładzanie kolana. Z filmu poniżej dowiecie się czym jest chondromalacja rzepki (kolana): Zobacz film: Chondromalacja rzepki (kolana). Źródło: 36,6 Woda w kolanie – przyczyny Woda w kolanie nie występuje samoistnie. Jest ona skutkiem urazu lub choroby. Od przyczyny, jaka powoduje pojawienie się płynu, zależy, czy będzie on znajdował się w środku torebki stawowej czy poza nią. Na schorzenie to szczególnie narażeni są zawodowi sportowcy i osoby amatorsko uprawiające takie dyscypliny, jak narciarstwo, tenis czy piłka nożna. Osoby te są bowiem szczególnie narażone na urazy. Mogą się one jednak zdarzyć także tym, którzy nie zajmują się sportem. Ich przyczynami mogą być potknięcia, upadki i stłuczenia kolan. Woda w kolanie, która pojawia się na skutek urazu, może zbierać się wewnątrz torebki stawowej. Przyczyną wody w kolanie mogą też być choroby stawu i inne schorzenia. Płyn zbiera się przy nich wewnątrz torebki stawowej. Jedną z takich chorób jest zapalenie stawów, podczas którego ograniczona zostaje ruchomość kolana. Objawia się ono także bólem kolana. Pozostałe choroby, przy których może wystąpić woda w kolanie: zapalenie kości charakteryzujące się postępującą degradacją tkanki kostnej, torbiele i guzy, nowotwory, zapalenie kaletki maziowej, dna moczanowa. Czasami zdarza się, że woda w kolanie jest powikłaniem po wykonanej artroskopii. Jeżeli obrzęk utrzymuje się przez kilka tygodni, należy ponownie wybrać się do lekarza. Ryzyko wystąpienia wody w kolanie dotyka także osób z nadwagą i otyłością. Wynika to ze stałego ucisku dużej masy na stawy kolanowe, a w efekcie przeciążenia, co może prowadzić do stanu zapalnego. Gromadzenie się płynu w kolanie może też mieć związek z alergiami, chorobami zwyrodnieniowymi stawów związanych z wiekiem oraz wynikać z czynników genetycznych. Woda w kolanie – leczenie Co zrobić, gdy podejrzewa się wodę w kolanie? By ją zdiagnozować, konieczne jest wykonanie badania radiologicznego (RTG) lub USG. Aby pozbyć się wody w kolanie, najczęściej stosuje się punkcję stawu kolanowego. Polega ona na nakłuciu obrzęku i odciągnięciu płynu strzykawką. Zazwyczaj zabieg nie jest zbyt bolesny, choć czasem potrzebne jest znieczulenie skóry i torebki stawowej. Po wykonaniu punkcji dalsze leczenie szpitalne zazwyczaj nie jest konieczne. Lekarz może jednak zadecydować o przesłaniu próbki płynu do badań laboratoryjnych, jeżeli podejrzewa infekcję lub dnę moczanową. Woda w kolanie – domowe sposoby Woda w kolanie sama raczej nie zejdzie, ale nie zawsze konieczna jest wizyta u lekarza. Czasami, by się jej pozbyć, wystarczają domowe sposoby. Przede wszystkim należy złagodzić dolegliwości poprzez odpowiednie ułożenie nogi. Należy ją położyć tak, by kolano znajdowało się powyżej biodra. Na wodę w kolanie zalecane są zimne okłady, które przykłada się do bolącego stawu co 10–15 minut na 20 minut. Można też założyć elastyczną opaskę, co ustabilizuje kolano i zapobiegnie dalszym urazom. Tradycyjnymi sposobami na wodę w kolanie są też okłady z liści kapusty. By je przygotować, liście należy roztłuc tłuczkiem i ogrzać. Następnie nakłada się je na kolano i obwiązuje bandażem, żeby dobrze się trzymały. Najlepiej zakładać je na noc. Zamiast liści kapusty, można też zrobić kompres z surowych ziemniaków, przygotowując je w taki sam sposób. Pomóc mogą też okłady z octu. Okłady należy zakładać tak długo, aż dolegliwości ustąpią. Na czym polega schorzenie nazywane kolanem skoczka? Odpowiedź na filmie: Zobacz film: Kolano skoczka - co to jest? Źródło: 36,6 Padać na kolana czy nie? Porady ortopedy nie tylko na Walentynki! Święto Zakochanych to popularny okres zaręczyn, podczas których tradycyjnie pada się na kolana przed wybranką. Jak klękać, żeby nie nabawić się urazu? – podpowiada ortopeda. Gwałtowne padanie na kolana jest niebezpieczne i może doprowadzić nawet do złamania rzepki – ostrzega lek. Karolina Stępień, specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu z kliniki Carolina Medical Center. – Niekiedy konsekwencje takiego urazu – upadku na kolana na twardą powierzchnię czy uderzenie w tę okolicę – nie wiążą się z konsekwencjami bezpośrednio po zdarzeniu, oprócz miejscowego obrzęku i siniaka. W niektórych przypadkach energia uderzenia kumuluje się w chrząstce wewnątrz kolana i silny stres mechaniczny w tej delikatnej strukturze może objawić się jej odwarstwieniem dopiero po latach od urazu. Jak klękać (nie tylko przed wybranką)? Klękanie nie jest fizjologiczną pozycją: jeśli będzie długotrwałe, wówczas okolice kolan mogą zostać przeciążone. Zwykle krótkotrwałe przeciążenia, jak dzień pracy w ogródku czy zmywanie podłóg, nie wiążą się z groźnymi konsekwencjami. Niemniej, jeśli klękamy – lepiej to czynić na oba kolana, by ciężar ciała rozłożył się równomiernie. Unikamy wówczas niekorzystnej pozycji bioder czy kręgosłupa. Do przeciążenia kolan może dojść w wyniku długotrwałego klęczenia np. podczas uroczystości. Klękanie nie jest wskazane dla osób, które przeszły zabiegi bezpośrednio w przedniej części kolana np. w obrębie guzowatości kości piszczelowej. Przeszkody zwykle nie stanowi przebyta protezoplastyka kolana. Jeśli wykonujemy na klęczkach pracę, której na co dzień nie praktykujemy, warto chronić kolana, podkładając amortyzator (podkładkę) – mówi lek. Karolina Stępień. Niekiedy konsultujemy pacjentów, którzy podejmują się jednorazowej, długotrwałej aktywności na kolanach, np. pielenia w ogródku czy naprawy w domu, która prowadzi do ucisku i zapalenia w okolicy tkanki podskórnej i ciała Hoffy: to swego rodzaju „poduszeczka” tłuszczowa mieszcząca się z przodu kolana Jeśli klękamy, to najlepiej utrzymywać kąt prosty zgięcia kolana. Przewlekłe głębokie zgięcie (i np. podparcie pośladków na stopach) nie jest pozycją dobrą dla kolan. W tym ustawieniu zbyt mocno uciskane są tylne rogi łąkotek bocznej i przyśrodkowej, co może wywoływać przewlekłe uszkodzenia i przeciążenia tych struktur. Ekspertka dodaje, że to problem odnotowywany w literaturze naukowej w kontekście kultur azjatyckich, gdzie uszkodzeń tych jest zdecydowanie więcej, ponieważ ludzie dużo czasu spędzają w tej pozycji. Kolano u ortopedy Gdy pacjenci pojawiają się w gabinecie ortopedy zgłaszając problemy z kolanami, najczęściej skarżą się na ból. JJest wiele rodzajów dolegliwości bólowych kolana: pacjenci mówią, że boli albo z przodu, albo po wewnętrznej stronie, niekiedy z boku. Niektórzy pacjenci jako ból rozumieją to, że odczuwają „wypełnienie” w kolanie, ból pojawia się np. tylko po aktywności, a nie występuje w spoczynku. Niektórych pacjentów kolana bolą np. tylko przy chodzeniu po schodach lub klękaniu – mówi lek. Karolina Stępień. Bólowi mogą towarzyszyć inne symptomy, określane przez pacjentów „chrupaniem”, „przeskakiwaniem” w stawie, „strzelaniem” w kolanie. Niekiedy pojawia się ograniczenie zakresu ruchomości lub uczucie, że „coś się w kolanie blokuje”. Zdarzają się też obrzęki kolan o różnym nasileniu. Przyczyny bólu kolana Ból z przodu kolana – często przy zginaniu, klękaniu – najczęściej występuje w wyniku problemów stawu rzepkowo-udowego – zarówno funkcjonalnych, gdy tor ruchu rzepki jest z jakiegoś powodu zaburzony, jak i mechanicznych, gdy dochodzi do uszkodzenia powierzchni chrzęstnych w tej okolicy w rozwoju choroby zwyrodnieniowej (chondromalacji). Ból może być efektem niekorzystnej budowy anatomicznej stawu rzepkowo–udowego, przebytych zwichnięć rzepki, jej przewlekłej niestabilności i wcześniejszych urazów tej okolicy. Problemem w tej okolicy bywa przerośnięty fałd błony maziowej, który umiejscawia się z przodu kolana i wklinowuje się, przeszkadzając w normalnej aktywności. Zdarza się też zwyrodnienie przyczepów ścięgna mięśnia czworogłowego do rzepki lub więzadła rzepki (tzw. „kolano skoczka”), co pacjenci odbierają jako ból z przodu kolana. Z kolei u dzieci i młodzieży między 10 a 14 rokiem życia, szczególnie u aktywnych chłopców, występuje choroba Osgood–Schlattera, polegająca na miejscowym zaburzeniu przekształcania się chrząstki wzrostowej w okolicy guzowatości kości piszczelowej. Ten problem po zakończeniu dojrzewania znika. Czasem pacjenci skarżą się na „wodę w kolanie”. W rzeczywistości jest to wysięk lub krwiak, który z punktu widzenia ortopedy jest niepokojącym objawem. Świadczy o tym, że doszło do ostrego uszkodzenia w kolanie: przerwania struktur wewnątrz kolana czy złamania śródstawowego, jeśli pojawia się po urazie, albo jest objawem postępującej choroby zwyrodnieniowej, jeśli pojawia się bez uchwytnej przyczyny. Ból kolana? Odwiedźmy specjalistę! Jeśli w ciągu dwóch dni od upadku nie doświadczymy niepokojących objawów lub są nieznaczne, ale samoistnie ustępują w krótkim, kilkudniowym czasie – nie ma powodów do obaw. Są jednak symptomy, które wskazują na konieczność natychmiastowej wizyty u lekarza. Każdy ból kolana wymaga konsultacji specjalisty, nie można lekceważyć dolegliwości – mówi lek. Karolina Stepień, ortopeda Carolina Medical Center. Być może doktor uzna to za coś niegroźnego i problem zostanie szybko rozwiązany, niekiedy może wyciszy się samoistnie. Jednak większość dolegliwości wymaga jakiejś interwencji. Im wcześniej pacjent trafi do specjalisty, tym lepiej – wówczas daje sobie szansę na zastosowanie mniej inwazyjnej metody leczenia. Pliki do pobrania: Przetoka odbytu to jedna z bardziej dokuczliwych dla pacjenta chorób. Jej leczenie – tylko operacyjne – jest wyzwaniem nawet dla doświadczonych lekarzy. Mimo że nie zawsze okazuje się skuteczne, to jedyny sposób, by uchronić się przed jeszcze większymi problemami ze zdrowiem. Co to jest przetoka odbytu? Jak wygląda jej leczenie?Co to jest przetoka odbytu?To niegojący się wąski kanał łączący światło odbytu z powierzchnią skóry w jego okolicy. Powstaje najczęściej pod wpływem stanu zapalnego, który pojawia się wewnątrz odbytu i obejmuje okoliczne tkanki. Infekcja czasem rozwija się niemal niezauważalnie. Przetoka odbytnicza (przetoka okołoodbytnicza) może się także wykształcić jako bezpośrednie następstwo ropnia budującego się w rejonie odbytu. Nie uchroni przed nią nawet prawidłowe leczenie ropnej zmiany. Otwór zewnętrzny kanału przetoki jest w stanie się utworzyć nawet w bliźnie po nacięciu infekcja bakteryjna jest najczęstszą przyczyną powstawania i przetoki, i ropnia odbytu, wielu specjalistów uważa, że są różnymi stadiami tej samej choroby zapalnej. Ropień jest fazą ostrą, a przetoka odbytnicza może mieć jednak także inne źródła. Mogą ją spowodować zapalenie jelita grubego,choroba Leśniowskiego-Crohna,powikłania okołoporodowe,operacje przeprowadzone w okolicy odbytu,uraz odbytu czy ciało obce (np. połknięta ostra mała kość czy rybia ość),zapalenie gruczołów potowych skóry okolicy odbytu,torbiel włosowa rozwijająca się między pośladkami,stany obniżonej odporności,choroba nowotworowa lub związana z nią odbytnicza może mieć różną długość, głębokość, rozległość. Jest też różnie klasyfikowana – np. ze względu na lokalizację względem zwieraczy odbytu, albo na podstawie drożności ujść. Jej zewnętrzny otwór zwykle znajduje się blisko odbytu. W skrajnych przypadkach może się pojawić np. w obrębie moszny lub warg pozorom to dolegliwość, która występuje dosyć często. Dotyka zwykle mężczyzn w średnim wieku. Rzadko pojawia się u dzieci, wtedy to najczęściej przypadki wrodzone. Niestety, nie ma skutecznych metod, by się przed nią uchronić. Jedynym sposobem jest szybkie reagowanie na jakiekolwiek, nawet najdrobniejsze infekcje okolicy odbytu – objawySama przetoka nie wywołuje dolegliwości bólowych. Objawy choroby są jednak bardzo uciążliwe. Z niewielkiego otworu w okolicy odbytu lub z samego odbytu w sposób niekontrolowany, stale lub okresowo, sączy się kałowo-ropna lub krwista wydzielina. Drażniona nią skóra dokuczliwie swędzi i piecze. Dodatkowo, ponieważ kanał przetoki przechodzi przez mięśnie zwieraczy odbytu, niemal zawsze powoduje to mniejsze lub większe kłopoty z trzymaniem stolca i ból, podobnie jak gorączkę czy dreszcze, wywołuje za to obecność ropni, które mogą się pojawiać także w obrębie utworzonej już odbytu – leczenieLeczenie przetok jest procesem skomplikowanym i czasochłonnym, jednak koniecznym. Przetoka odbytu nieleczona grozi znacznym pogorszeniem się komfortu życia, rozrostem przetoki, wystąpieniem przewlekłej infekcji skóry przy odbycie oraz pojawieniem się ropni, wywołujących dotkliwy ból. Rozwijający się proces zapalny może nawet doprowadzić do zakażenia całego Przed podjęciem leczenia schorzenie wymaga jednak precyzyjnego zdiagnozowania. Najlepiej, by podjął się tego proktolog – chirurg specjalizujący się w chorobach odbytu i jelita grubego. Lekarz obejrzy odbyt z zewnątrz, zbada go palcem (badanie per rectum). Prawdopodobnie skorzysta ze specjalnego krótkiego wziernika – anoskopu. W razie potrzeby użyje dłuższego rektoskopu, by obejrzeć wnętrze całej odbytnicy. Może także wykorzystać badanie USG, które pokaże przetokę i jej położenie w stosunku do mięśni zwieraczy odbytu,anorektomanometrię, która precyzyjnie oceni stan zwieraczy,fistulografię, polegającą na podaniu kontrastu rentgenowskiego do światła przetoki,tomografię komputerową,rezonans magnetyczny tej podstawie specjalista potwierdzi, czy rzeczywiście ma do czynienia z przetoką odbytu, a nie innym schorzeniem. Zlokalizuje też miejsce, którego zakażenie mogło być punktem wyjścia do tworzenia się przetoki, zaplanuje leczenie. Co istotne, rozpoznanie przetoki nie wyklucza obecności u pacjenta innych chorób odbytu i jelita obecnie jedynym skutecznym sposobem leczenia przetoki odbytu jest operacja. Mimo licznych prób leczenie farmakologiczne przetoki odbytu może tylko chwilowo łagodzić objawy przetoki odbytuLeczenie operacyjne przetoki odbytu jest dla chirurga – nawet z dużym doświadczeniem – sporym wyzwaniem. Nie zawsze udaje się wcześniej dokładnie określić przebieg przetoki, czy ustalić jej rozgałęzienia w stosunku do zwieraczy odbytu. Od pacjentów leczenie operacyjne wymaga za to cierpliwości – także dlatego, że czasem jest podzielone na kilka etapów i tym samym rozciągnięte w czasie. Często przed przystąpieniem do zabiegu przetoka wymaga też odpowiedniego przygotowania – np. założenie drenu czy wiedzieć: Operacja przetoki odbytu zazwyczaj odbywa się w znieczuleniu zewnątrzoponowym lub podpajęczynówkowym. Pacjent pozostaje świadomy, ale nie czuje bólu. Zabieg przeprowadzany w warunkach szpitalnych może trwać od kilkudziesięciu minut do nawet wielu godzin. W zależności od wybranej przez chirurga techniki operacyjnej oraz rodzaju przetoki można ją wyciąć w całości lub tylko naciąć i zostawić otwartą do gojenia. Czasem używa się tzw. setonu – nici lub cienkiej gumowej taśmy, by jak najbardziej ochronić zwieracze tkanki po zabiegu nie są zszywane. Chociaż zamykają się szybko, to gojenie rany po operacji przetoki odbytu trwa długo. Okres rekonwalescencji – po mniej więcej tygodniowym pobycie w szpitalu – rozciąga się nawet na kilka musi być w stałym kontakcie z lekarzem, a po zabiegu ściśle według zaleceń zmieniać opatrunki i przemywać ranę. Konieczne jest również szczególne dbanie o higienę okolicy odbytu oraz o prawidłowe wypróżnienia, dlatego w okresie rekonwalescencji zalecane jest odpowiednie po operacjiDieta po operacji przetoki odbytu musi być lekkostrawna, by nadmiernie nie obciążać układu wydalniczego. Ma też sprawić, że w jelitach nie będzie dochodziło do zaparć, a stolec stanie się regularny i luźniejszy. Kluczowa będzie obecność w diecie błonnika pochodzenia roślinnego, odgrywającego znaczącą rolę w prawidłowym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego. Błonnik dostarczają warzywa i owoce,razowe i pełnoziarniste pieczywo,kasze, płatki zbożowe, otręby, muesli,nasiona roślin operacja przetoku odbytu nie zawsze przynosi takie efekty, jakich oczekują chorzy. Np. operacja nie musi zlikwidować, a wręcz może spowodować problemy z trzymaniem gazów i stolca. Poza naruszeniem mięśni zwieraczy odbytu wśród możliwych powikłań są także te, które wiążą się ze wszystkimi zabiegami chirurgicznymi: krwawienie, silny ból, zakażenie rany pooperacyjnej, choroba przetoki odbytu laseremCzęści tych powikłań pozwala uniknąć lub ich ryzyko minimalizuje technika laserowa. W wybranych przypadkach może zastąpić stosowaną powszechnie chirurgiczną metodę leczenia przetoki odbytu. Zabieg z użyciem lasera polega na wprowadzeniu do kanału przetoki giętkiego światłowodu. Emitowana wiązka energii świetlnej niszczy tkankę przetoki i powoduje jej nie ma rozległych cięć i otwartych ran okolicy odbytu, proces gojenia i rekonwalescencja przebiegają znacznie szybciej. Światło lasera nie narusza także włókien mięśni zwieraczy. Mniejsze jest więc ryzyko powikłań związanych z pracą odbytu i wypróżnianiem. Zabieg odbywa się w krótkotrwałym znieczuleniu dożylnym i trwa około 10 minut. Leczenie przetoki odbytu laserem można przeprowadzić w trybie chirurgii jednego małoinwazyjny charakter ma także metoda, która polega na wstrzykiwaniu do kanału przetoki specjalnych klejów tkankowych, by ją w ten sposób zamknąć. Czasami stosowana jest także kriochirurgia, polegająca na miejscowym, kontrolowanym niszczeniu chorej tkanki przez jej czyli najczęstsze pytania o operację przetoki odbytu Jaka jest cena operacji przetoki odbytu? Niestety, ponieważ proktologów jest w Polsce niewielu, pacjenci z przetoką odbytu nierzadko mają kłopot ze znalezieniem specjalisty, który podjąłby się leczenia operacyjnego. Problemem jest także długi czas oczekiwania na zabieg refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Oferta zabiegów komercyjnych pozwala uniknąć kolejek, a także umożliwia skorzystanie z mniej inwazyjnych metod. Klasyczna operacja przetoki odbytu w prywatnym szpitalu kosztuje około 3000-4500 zł. Leczenie przetoki odbytu laserem i kriochirurgią – od 600 do 4500 zł, a klejem tkankowym – około 1500 zł. Przetoka odbytnicza – co dalej? Mimo postępu medycyny i rozwijających się metod leczenia przetoki odbytu, żadna z nich nie daje stuprocentowej szansy na wyleczenie. Przetoki odbytu mają tendencję do nawracania, zwłaszcza gdy są głęboko położone czy rozgałęzione. Najwięcej nawrotów zdarza się w pierwszym roku po przeprowadzonym zabiegu. W dodatku takie przetoki są jeszcze trudniejsze do wyleczenia. Czy przetoka odbytu jest niebezpieczna? Przetoka odbytu bezpośrednio nie zagraża życiu, jednak bezwzględnie powinno się ją leczyć. Zaniedbana, grozi wydzielaniem się z przetoki drażniącej treści, nietrzymaniem gazów i stolca, rozrostem przetoki, wystąpieniem przewlekłej infekcji skóry oraz pojawieniem się ropni, wywołujących dotkliwy ból. Rozwijający się proces zapalny może doprowadzić do groźnego w skutkach zakażenia całego organizmu. Jak wygląda przetoka odbytu? Przetoka odbytnicza może mieć różną długość, głębokość, rozległość. Jest też różnie klasyfikowana – np. ze względu na lokalizację względem zwieraczy odbytu, albo na podstawie drożności ujść. Jej zewnętrzny otwór z reguły znajduje się blisko odbytu. W skrajnych przypadkach może się pojawić np. w obrębie moszny lub warg sromowych. Operacja przetoki odbytu - opinie pacjentówPoniżej przeczytasz opinie pacjentów, którzy zdecydowali się na operację przetoki odbytu. Wszystkie zamieszczone komentarze pochodzą od osób, które zapisały się na zabieg za pośrednictwem naszego portalu, dzięki czemu są one w 100% rzetelne i zweryfikowane.:) AdrainaZabieg odbył się bezproblemowo i bez powikłań, co mnie bardzo cieszy. Na ostateczny efekt czekam i wierzę, że będzie równie zadowalający :)Opinia o: Euromed, Łódź (prof. nadzw. dr hab. n. med. Jacek Śmigielski)Źródła: P. Otto, R. Winkler, T. Schiedeck, "Proktologia praktyczna", Wrocław, 2013, ISBN: 978-83-7609-891-3 red. M. Kołodziejczyk, I. Sudoł-Szopińska, "Diagnostyka i leczenie ropni i przetok odbytu", Warszawa, 2016, ISBN: 9788385284758 M. Rachtan, "Co utrudnia w Polsce leczenie pacjentów proktologicznych?" (

czy operacja kolana jest niebezpieczna