Private bathroom. Located in Zakopane in the Lesser Poland region with Zakopane Aqua Park and Railway Station Zakopane nearby, Morskie oko provides accommodation with access to a hot spring bath. This property offers access to a balcony and free private parking. Providing free WiFi throughout the property, the allergy-free apartment has a sauna. W góry z małym dzieckiem – polecamy trasy. 231. 5. 31 marca 2017. Narodziny dziecka sprawiają, iż nasze obecne aktywności czy upodobania, chociaż na początku tej drogi muszą ulec drobnym modyfikacją. Trzeba przyznać, iż nasze wyobrażenie na temat macierzyństwa znacznie odbiegały od tego, z czym musieliśmy się zmierzyć w Morskie Oko — trasy i zwiedzanie. 27 lip 21 13:30. Morskie Oko jest uważane za jeden z polskich skarbów narodowych. To największe i prawdopodobnie najbardziej malownicze jezioro w Tatrach. Każdego dnia, zwłaszcza latem, odwiedzają je dziesiątki tysięcy ludzi, zwłaszcza latem i w weekendy. Dla jednych podróżników to miejsce jest Morské oko, v poľštine známe ako Morskie Oko, je rozlohou najrozľahlejším plesom vo Vysokých Tatrách a leží na ich poľskej strane pod štítom Rysy. V minulosti nieslo dokonca názov Rybie pleso, predovšetkým pre jeho prirodzené zarybnenie, čo pre ostatné tatranské plesá nie je zvyčajné. Jeho súčasný názov sa zasa Fakty i informacje praktyczne. Morské oko – jezioro w centralnej części gór Wyhorlat we wschodniej Słowacji, na południowy wschód od szczytu Sninský kameň. Największe jezioro osuwiskowe w słowackich Karpatach i trzecie największe naturalne jezioro Słowacji. Wysokość lustra wody: 618 m n.p.m. Morskie Oko - Mnich. Correct . Like Webcams nearby. Zakopane - Morskie Oko - Rysy <1 km (0.62 mi) Zakopane - Dolina Goryczkowa <1 km (0.62 mi) Będąc w Zakopanem, nieodzowną atrakcją jest największe jezioro w Tatrach – Morskie Oko. To polodowcowe, szmaragdowozielone jezioro leży 1395 m n.p.m., a jego nazwa oznacza „Morskie Oko”. Uważane jest za jedno z najsłynniejszych i najpiękniejszych jezior górskich w Europie. Położone w Dolinie Rybiego Potoku w otoczeniu skalnych szczytów Tatr sięgających do 1000 m nad taflą 2NrY4F. Warszawskie Morskie OkoMorskie Oko to mniej znany park Warszawy, a moim zdaniem jeden z najładniejszych i przede wszystkim świetnie nadający się na spacer z dzieckiem. Park jest położony na Skarpie Mokotowskiej, czemu zawdzięcza wiele ze swego uroku – pagórkowaty teren i piękne widoki. W samym parku są cztery placyki zabaw, neogotycki pałacyk, trzy stawy, masa zieleni, klimatyczna kawiarnia, restauracja meksykańska i pub przyjazny dzieciom. O przy pałacu Szustra od strony Puławskiej usłyszymy zawsze Marsz Mokotowa. Jeśli pojawimy się w niedzielę – o w pałacyku odbywają się koncerty symfoniczne (latem na wolnym powietrzu) a o zajęcia dla dzieci w klubie wycieczkę warto zabrać suszony chleb dla kaczek i gołębi! Widok na park i Mauzoleum Franciszka Szustra Trasa:Trasę najlepiej zacząć od ulicy Dworkowej (przystanek tramwajowy Dworkowa). Mijamy po prawej wysoki punktowiec i idziemy w głąb parku. Po lewej stronie pierwszy placyk i kawałek dalej widać już staw Morskie Oko. Po prawej mijamy pomnik ofiar Mokotowa (więcej w historii parku na ten temat) idziemy schodami w dół i skręcamy do stawu. Tu można się zatrzymać i pokontemplować to wręcz dzikie miejsce. Cofamy się do alejki prowadzącej przy schodach i mijając wysoką skarpę skręcamy w prawo. (Można też wejść na skarpę i iść górą wzdłuż niej). Idziemy alejką wzdłuż skarpy, po prawej w głębi parku zobaczymy pałacyk Szustra, tam się kierujemy. Po zwiedzeniu pałacyku kierujemy się do dolnej części parku. Na jego drugim końcu można zrobić przerwę na kawę w uroczej kafejce Pracownia Czarownic, a stamtąd na placyk na prawo od nie można przegapić:Przede wszystkim staw Morskie Oko, w jakimś sensie przypominający swoim kształtem ten w Tatrach. Od nazwy tej glinianki pochodzi nazwa parku. Miejsce to ma niezwykły urok chyba dlatego, że wygląda na zupełnie dzikie a przecież od Puławskiej oddalone zaledwie 300 metrów. Można tu spotkać wędkarzy, kaczki, psy zażywające kąpieli. Warto posiedzieć na ławce i pokontemplować a po zebraniu sił wspiąć się na skarpę, rozciąga się stąd ładny widok na miasto. Staw Morskie Oko Łowią wszyscy! Przy schodach prowadzących do stawu zwródźcie uwagę na Pomnik Żołnierzy "Baszty" przy Dworkowej. Pomnik ten upamiętnia tragiczną historię z Powstania Warszawskiego, kiedy zagubieni w kanałach powstańcy, po kilkunastu godzinach błądzenia, wyszli tutejszym włazem i trafili prosto w ręce Niemców. Wszystkich stu czterdziestu żołnierzy rozstrzelano. Przy pomniku są namalowane białe ślady prowadzącego do włazu kanału, którym szli powstańcy. Ślady prowadzą od włazu kanału do pomnika Kolejnym ważnym punktem spaceru jest neogotycki Pałacyk Szustra i budynki wokół niego: Gołębnik (z zegarem) – stoi tuż przy Puławskiej przed pałacykiem, codziennie z tej wieży o wygrywany jest Marsz Mokotowa oraz Domek Mauretański (kawałek za Gołębnikiem także przy Puławskiej). Obydwa budynki są jedyną autentyczną pozostałością po romantycznym parku, jakim było Morskie Oko w XVIII wieku. Wtedy w ogrodach romantycznych pełno było tego typu budowli. Gołębnik, stąd rozbrzmiewa Marsz Mokotowa Na uwagę zasługuje także Mauzoleum Franciszka Szustra (przy pałacu od strony Parku). Tutaj został pochowany właściciel dóbr wraz z rodziną. Warto wdrapać się na górkę powyżej kaplicy i spojrzeć na park z góry - urokliwe. Polecam także pub Regeneracja (przy Puławskiej przed Pałacem Szustra). Na stałe jest tam kącik z zabawkami a w niedzielę między a zajęcia zorganizowane dla dzieci w każdym wieku. W niedzielę o w Pałacyku Szustra odbywają się koncerty symfoniczne. Jeśli wolimy odpocząć na wolnym powietrzu polecam Pracownię Czarownic – piękny widok na park, wspaniałe domowe ciasta i desery oraz kącik dla dzieci. Klub Regeneracja Psiska uwielbiają ten park! Historia Parku Morskie OkoPark Morskie Oko to jeden z najstarszych parków w Warszawie. Powstał w drugiej połowie XVIII wieku dla księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej wraz z klasycystycznym Pałacem zaprojektowanym przez Efraima Schregera. Romantyczne założenie ogrodowo-parkowe znacznie różniło się od tego co dziś oglądamy. Pełno tu było modnych wówczas w ogrodach romantycznych sztucznych ruin, grot i fantazyjnych budowli nawiązujących do wschodu lub Starożytności. Dwie z nich: Domek Mauretański i Gołębnik możemy do dziś oglądać przy ulicy Puławskiej (projekt Szymona Bogumiła Zuga). Duża przestrzeń ogrodu, była aranżowana tak aby przyroda po części pozostawała w stanie naturalnym, po części, by sprawiać wrażenie dzikiej. Nie przeszkadzało to księżnej Izabeli hodować w ogrodzie ptaków egzotycznych a latem wystawiać drzewek pomarańczowych. Park Morskie Oko w XVIII wieku W dziewiętnastym wieku pałacyk wraz z ogrodem został sprzedany Tyszkiewiczom, którzy przebudowali go w stylu neogotyckim (Henryk Marconi), kolejne zmiany nadeszły wraz z wykupieniem posiadłości przez Franciszka Szustra. Dziś oglądamy pałacyk w kształcie nawiązującym właśnie do okresu po przebudowie przez Marconiego i dodaniu tarasu za Szustra. W 1899 Franciszek Szuster wystawił także Mauzoleum obok pałacu, pochowana została tam jego żona, on, syn i wnuk. Pałacyk Szustra W drugiej połowie XIX wieku w dolnej części parku przy Belwederskiej powstał Park Rozrywki Promenada. Było to miejsce chętnie odwiedzane przez warszawiaków. W parku było kilka estrad, na nich odbywały się rozmaite przedstawienia - od tych o charakterze cyrkowym po pokazy muzyczne i teatralne. Kręciła się także karuzela, były huśtawki, nasmarowany tłuszczem słup, na szczycie którego umieszczano nagrodę dla potrafiących się na niego wspiąć. Jedną z zabaw były organizowane walki kobiet. Nic dziwnego, że Ogród Rozrywki Promenada nie przyciągał eleganckiej publiczności. To byli głównie mieszkańcy ubogich przedmieść, dopiero rozwijającego się Mokotowa i pobliskich Sielc. Zabudowania gospodarcze i ogród nie zachowały się do dziś, zostały doszczętnie zniszczone w czasie II wojny światowej. Wojnę przetrwały jedynie Gołębnik i domek Mauretański. Odbudowę powojenną parku i pałacu wykonano w latach 1962-1965. Obecnie w Pałacu mieści się Polskie Towarzystwo Muzyczne im. Stanisława Moniuszki. Warto przyjść tu na koncert. Latem koncerty odbywają się każdej niedzieli przed pałacem, w pozostałe miesiące wewnątrz budynku, zawsze o Kawiarnia Pracownia Czarownic Placyk przy Dworkowej Park Morskie Oko Obszar między Spacerową, Belwederską, Puławską i Promenadą Placyki zabaw: przy Puławskiej (przed Pałacem Szustra), przy Dworkowej, przy Zajączkowskiej, w dolnej części parku przy BelwederskiejKawiarnie, restauracje: Regeneracja (kącik na stałe, zajęcia dla dzieci - niedziela - Ul. Puławska 61 Pracownia Czarownic (kącik na stałe) Ul. Promenada 2 Blue Cactus (animacje i teatrzyk dla dzieci w niedzielę między - 72 zł dorośli, 10 zł dzieci - w cenie jedzenie) ul. Zajączkowska 11 Szustra: koncerty w każdą niedzielę o Ludzie CHODŹCIE nad Morskie Oko! – woła we mnie wszystko w środku, kiedy czytam o zdychających z wycieńczenia koniach wwożących pełne wozy ludzi. Nic a nic z tego nie rozumiem… Z jednej strony coś w rodzaju potrzeby chodzenia po górach wypycha tłumy turystów z Krupówek, z drugiej jednak atrakcją samą w sobie jest wjechanie do góry bryczką. Ale po co robić to w górach? I tak jadą: młodzi, starsi, starzy- wszycy razem bryczką w górę. Siedzą jeden obok drugiego, jak kury na grzędzie, delikatnie przygarbieni bez względu na wiek, przykryci starymi kocami, które wiele juz przeżyły. Przeżyją i kolejnych turystów. A konie? …Zoja przyszła do Morskiego Oka na własnych nogach. Zoja ma cztery lata. DROGA NAD MORSKIE OKO Morskie Oko – to najpopularniejszy szlak w polskich Tatrach, codziennie w sezonie letnim drogę do tego położonego w Dolinie Rybiego Potoku jeziora pokonują tysiące osób. Ma ono powierzchnię 34,93 ha, a w najgłębszym miejscu 50,8 metra. Jest to największe jezioro w Tatrach Polskich. Fajnie być tu późną jesienią lub zimą- turystów jest mniej, a śnieg leżący dookoła dodaje uroku krajobrazowi. Droga do Morskiego Oka jest prosta, szeroka, delikatnie pochylona – ale naprawdę niewiele w stosunku do tego, jak niewiele trzeba zadać sobie wysiłku by otrzymać nagrodę w postaci niezwykłych górskich widoków. Z parkingu do schroniska trasa liczy 8 kilometrów. Drogowskazy mówią, że w górę idzie się 2 godziny, nam droga zajęła 3 godziny. Stosunkowo niewiele patrząc na to, że tempo wytyczały małe nóżki Zojki, która dzielnie wchodziła do góry. Byliśmy z niej bardzo, bardzo dumni, zwłaszcza, że przez większość trasy szliśmy w dość głębokim śniegu. Nasza dzielna niespełna czterolatka miała momenty słabości, czasem tęsknie patrzyła na mijające nas wozy. Wtedy jednak nas, rodziców, duma rozpierała jeszcze intensywniej szukaliśmy sztuczek umożliwiających pokynywanie nam kolejnych metrów. Skuteczne zawsze okazują się: – gonienie krasnoludka, który znika za drzewem na kolejnych zakrętach, – wydzielane kosteczki czekolady :-D, – śpiewanie piosenek i recytowanie wierszyków z przedszkola. Iga- na kilka dni przed swoimi pierwszymi urodzinami najpierw spała w wózku, a kiedy śniegu zrobiło się sporo, to dla komfortu prowadzącego wózek przenieśliśmy ją do nosidełka. MORSKIE OKO – JAK DOJECHAĆ Z ZAKOPANEGO? Szlak nad Morskie Oko zaczyna się na parkingu na Palenicy Białczańskiej, do którego można dojechać samochodem, autobusem lub busem z Zakopanego. Parking, mimo, że dość spory, szybko się zapełnia, więc ci, którzy wybrać się chcą własnym pojazdem muszą być tu już z samego rana. Droga z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej zajęła nam ok 30 minut – natomiast w sezonie na tej trasie często zdarzają się spore korki i czas ten może się znacznie wydłużyć. Na parkingu obowiązuje całodzienna opłata: 35 złotych. Nie ma możliwości zostawienia auta przy drodze, omijając tym samym parking. SCHRONISKO NAD MORSKIM OKIEM Schronisko nad Morskim Okiem to jeden z największych i najstraszych obiektów tego typu. Położone jest na wysokości 1450 m i stanowi doskonałą baze wypadową na pobliskie szlaki: przede wszystkim na Czarny Staw i dalej na Rysy oraz do Doliny Pięciu Stawów Polskich przez Szpiglasowa Przełęcz. Późną jesienią, kiedy tu dotarliśmy, wszyscy turyści skupili się w środku schroniska. Jest ono na tyle duże, że nie mieliśmy większego problemu ze znalezieniem wolnego stolika. Fajne było to, że Zojka była rozpoznawalną małą turystką wśród rzeszy przybyłych tu ludzi. Schronisko dysponuje 77 miejscami noclegowymi. Rezerwacje, ze względu na duża popularność tego miejsca zwłaszcza w sezonie letnim, należy dokonywać ze znacznym wyprzedzeniem. Uwaga: można płacić wyłącznie gotówką. W internecie nie brakuje poradników mówiących o tym, jak przygotować się do wyjazdu w góry z dzieckiem. Przed wyjazdem w Tatry z moim 10-cio miesięcznym synkiem zapoznałam się ze wszystkimi możlwymi opisami tras w Tatrach dla rodzin z dziećmi. Najbardziej interesowały mnie opisy dotyczące pokonywania szlaków z dzieckiem w wózku. Miało być spokojnie, miło, a dziecku wygodnie. Po urlopie doszłam do wniosku, że większość z tych poradników została napisana przez osoby, które nigdy z wózkiem dziecięcym tymi trasami nie szły. Wśród polecanych tras znalazły się oczywiście szlak na Morskie Oko, Dolina Kościeliska, Dolina Chochołowska. Do pierwszych dwóch nie mam zastrzeżeń, ale trzecia propozycja może nas zaskoczyć, szczególnie w drugiej części trasy. W polecanych w internecie trasach znalazły się Dolina Białego, czy też Polana Różopole. Co do tych dwóch szlaków, to jestem niemalże pewna, że autorami wpisów były osoby, które same wózka nie musiały tamtędy prowadzić. W pierwszym przypadku dużo kamieni, w drugim na samym początku krótkie strome podejście, zdecydowanie nie dla wózków, szczególnie spacerowych. Oczywiście jeśli na szlak wybieramy się z nosidełkiem, to właściwie większość tarzańskich szlaków będzie możliwa do przejścia. Podczas tego urlopu z nosidełkiem mieliśmy bardzo lekki spacer, bo wokół Morskiego Oka. Tu jednak skupiam się na podróży z koniecznie: Co do Doliny Chochołowskiej, pierwsza część szlaku to faktycznie bajka dla rodzin z dziećmi, świetne podłoże, gdzieniegdzie przytulne miejsca w cieniu, nic dodać, nic ująć. Jednak druga część trasy wbrew wszystkim przewodnikom wcale nie jest łatwa do przejścia z wózkiem. Wiele kamieni o dużych rozmiarach, mnóstwo nierówności. Widziałam sporo rodzin, które miały problem z przejściem z wózkiem. My również mieliśmy kłopot. Na szczęście nasz wózek ma duże koła, ale i tak mój mąż i tato musieli przenieść wózek przez jeden odcinek, gdyż prowadzenie wózka po tym podłożu było bardzo męczące dla męża, a dodatkowo było to bardzo niewygodne dla synka. Współczułam rodzinom, które miały spacerówki o małych kółkach. Na szczęście wysiłek popłacił. Widoki na polance pod schroniskiem były niezwykle kojące i zapierały dech w piersiach. Urządziliśmy tam sobie dłuższy piknik oraz niezapomnianą sesję zdjęciową. Humory, jak widać na poniższym zdjęciu, dopisywały. W Tatrach bardzo polecam wycieczkę na słowacką stronę nad Szczyrbskie Jezioro. Całe jezioro można obejść wokół. Trasa jest bardzo malownicza, podłoże dla wózka właściwie całkiem płaskie, równe. Niedaleko od jeziora znajdują się tzw. jeziorka miłości. Kilka jeziorek połączonych pomostami, wzdłuż poustawiane ławeczki, na których można usiąść i napawać się ciszą i naturą. Wyjątkowe miejsce z dala od gwaru turystów. Całość wręcz stworzona do spaceru z wózkiem. Chciałabym jeszcze udzielić kilku wskazówek przed rodzinnym wyjazdem w góry. Dla dziecka warto zabrać na szlak dwie czapki z daszkiem. Przy dobrej pogodzie przez większość dnia jesteśmy wystawieni na działanie słońca. Nasz synek przez pół drogi próbował sobie zdjąć czapkę z głowy, wreszcie mu się to udało. Niestety wyrzucił ją z wózka, a nikt z nas nie zauważył tego momentu. Nie mogliśmy jej nigdzie nie znaleźć (nie było jej także w drodze powrotnej z Morskiego Oka), a nie mieliśmy przy sobie zapasowej. Druga czapka prawie nic nie waży i nie zajmie nam dużo miejsca, a może się okazać bardzo przydatna. W ciepły słoneczny dzień czapka na główce dziecka to podstawa, nie tylko w górach. Czytaj również: Tatry z niemowlakiem [relacja] Kolejna sprawa – nosidełka. My akurat użyliśmy nosidełka tylko raz, jednak wszystkim polecam przetestować nosidełko przed wyjazdem. Jeśli pierwszy raz założymy je przed samym wejściem na szlak może się okazać, że czeka nas kilka niespodzianek. Dziecko, które nie jest przyzwyczajone, może się po prostu zbuntować i nie chcieć w nim siedzieć, a co dopiero spędzić pół dnia na wysokogórskim szlaku. Po drugie, może się okazać, że nam również może być niewygodnie. Możemy mieć problem z wyczuciem środka ciężkości po włożeniu do niego dziecka. Właśnie w trakcie urlopu spotkałam się z takim przypadkiem. Warto więc zacząć zarówno siebie, jak i dziecko przyzwyczajać do chodzenia z nosidełkiem już na jakiś czas przed wyjazdem. Pamiętajmy też o zapasie przegryzek oraz wody dla dzieci, wody nigdy nie jest za dużo. Ważne jest także dobrze zaplanowanie czasu pokonania trasy. Nie sugerujmy się tym, że jeszcze kilka lat wcześniej, gdy przyjeżdżaliśmy w Tatry sami, daną trasę pokonywaliśmy np. w 2 godziny w jedną stronę. Pamiętajmy, że teraz jesteśmy z dziećmi i czas ten może się wydłużyć. Nie wychodźmy więc zbyt późno, aby się nie okazało, że w drodze powrotnej zastanie nas wieczór. Najlepiej na szlak udać się zaraz po śniadaniu. Im szybciej wyjdziemy, tym więcej czasu będziemy mogli poświęcić np. na rodzinny piknik na polanie. Będziemy dysponować zapasem czasu zarówno na przerwę, jak i na bezpieczny powrót za dnia. Mam nadzieję, że mój krótki artykuł pomoże Wam w planowaniu Waszego rodzinnego wyjazdu w nasze piękne góry. Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej- Tatry z dzieckiem W oczekiwaniu na tegoroczne wakacje, które jeszcze nie wiem kiedy nastąpią, podziwiamy to co mamy najbliżej, czyli nasze kochane Tatry. Gdy tylko okazało się, że przed nami kilka słonecznych dni bez zastanowienia ruszyliśmy w ich kierunku. W poszukiwaniu ciszy i spokoju udaliśmy się do miejscowości Małe Ciche, gdzie w przytulnym gospodarstwie agroturystycznym (nocleg w Małe Ciche) serwującym przepyszne jedzenie oparte o wyroby własnej produkcji, z widokiem na góry, spędziliśmy fantastyczny, wydłużony weekend. Widok z naszego okna I z pobliskiej polany W związku z tym, że lubimy chodzić po górach i próbujemy tą pasją zarazić naszą córeczkę zdecydowaliśmy, że szlak do Morskiego Oka będzie idealny jako kontynuacja treningu adaptacyjnego. Trasa z racji swojej długości- prawie 9 km oraz różnicy wzniesień- 400 m, wcale nie jest taka łatwa jakby mogło się wydawać, zwłaszcza dla 3-latki, ale mimo trudności Wika poradziła sobie rewelacyjnie. Szlak rozpoczyna się na parkingu przy Palenicy Białczańskiej. Droga praktycznie do samego Morskiego Oka pokryta jest asfaltem,dlatego też decydując się na tą wycieczkę trzeba liczyć się z tym, że napotkamy tu bardzo dużą ilość turystów. Początkowo trasa wiedzie przez Dolinę Białki, która następne przechodzi w Dolinę Rybiego Potoku. Jednym z charakterystycznych punktów tego szlaku są Wodogrzmoty Mickiewicza. Idąc dalej możemy zauważyć, że od drogi asfaltowej odbijają kamienne ścieżki wiodące przez las, dzięki tym ścieżkom znacznie skróciliśmy czas przejścia. Kolejnym charakterystycznym punktem jest Polana Włosienica, z której już całkiem niedaleko jest do Morskiego Oka. W drodze na Palenicę Białczańską Na szlaku Wodogrzmoty Mickiewicza Polana Włosienica Morskie Oko jest największym jeziorem w Tatrach, o charakterze polodowcowym, w najgłębszym miejscu przekracza 50 m głębokości. Z nad brzegu jeziora rozpościera się wspaniały widok na góry, między innymi na: Opalony Wierch, Miedziane, Mnicha, Cubrynę oraz Rysy. Do Morskiego Oka wpływają dwa potoki: Czarnostawiański oraz Mnichowy, natomiast wypływa jeden i jest nim Rybi Potok, który płynie w dół Doliny Rybiego Potoku. Widok na jezioro oczywiście bajeczny i wart każdego trudu. Dla wytrwałych przy Morskim Oku rozpoczyna się szlak do Czarnego Stawu pod Rysami, my niestety już nie zdecydowaliśmy się na dalszy marsz, ale zrobimy to przy innej okazji. Morskie Oko i W zderzeniu busa z samochodem osobowym ucierpiały cztery osoby, w tym dwójka dzieci. W czwartek, 7 lipca, na drodze do Łysej Polany bus zderzył się z samochodem osobowym. Cztery osoby zostały poszkodowane, a tym gronie znajduje się dwójka dzieci. Z ustaleń policji wynika, że kierowca samochodu osobowego postanowił nawrócić na drodze i wówczas w jego bok uderzył bus wiozący turystów do Morskiego Oka. Bus do Morskiego Oka uderzył w osobówkę. Cztery osoby poszkodowane, w tym dwójka dzieci W czwartek, 7 lipca, około godz. na drodze do Łysej Polany bus przewożący turystów do Morskiego Oka zderzył się z samochodem osobowym. Do zdarzenia doszło, gdy kierowca samochodu osobowego postanowił nawrócić na drodze. Wtedy osobówka została uderzona w bok przez pojazd z turystami w środku. W kraksie zostały poszkodowane cztery osoby, w tym dwójka dzieci. Na szczęście ich obrażenia są tylko powierzchowne i nie zagrażają życiu. Bezpośrednio po zdarzeniu, przejazd pomiędzy rondem Wierch Poroniec a Łysą Polaną był zablokowany. Obecnie ruch odbywa się już bez utrudnień. PRZECZYTAJ: Kraków: Prosto z lotniska trafili do aresztu. Nie wiedzieli, że są poszukiwani? i Autor: Policja Zakopane Z wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca osobówki postanowił nawrócić na drodze i wówczas w jego bok uderzył bus wiozący turystów do Morskiego Oka. Kto spowodował kraksę na drodze do Łysej Polany? Policja ukarała winnych Ostatecznie za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym ukarani zostali solidarnie obaj kierowcy. Policjanci nałożyli na nich mandaty karne po 1020 zł i 6 punktów karnych. ZOBACZ: Mieszkania w Krakowie oznaczane przez złodziei. Sprawdź, jak to robią! Sonda Czy na polskich drogach czujesz się bezpiecznie? Jan Targosz, prof. AGH został zamordowany w swoim domu. Sprawca to jego znajomy

morskie oko z dzieckiem